środa, 15 lipca 2015

Tag blogowy!


 Cześć! Postanowiłam zrobić tag blogowy. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. ;)

1. Ulubiona książka?
Nie mam jednej, konkretnej ulubionej książki. Jednakże na pewno lubię czytać książki o miłości, przygodowe oraz trzymające w napięciu.

2. Lubisz długo spać?
Nie. Jestem zdecydowanie rannym ptaszkiem. :)

3. Prysznic czy wanna?
Wolę wannę.

4. Jaki kosmetyk ostatnio zakupiłaś?
Zakupiłam tusz do rzęs ;)

5. Kredka czy eyeliner?
Wolę kredkę. Eyelineru nie umiem do końca używać. ;)

6. Co skłoniło Cię do założenia bloga?
Zdecydowałam się założyć bloga, gdyż chcę troszkę podzielić się moim życiem. Inspiracją były różne blogi, które przeglądałam o tej tematyce ;)

7. Ulubione miejsce, które chciałabyś odwiedzić, bądź odwiedziłaś?
Miejsce, które odwiedziłam i które wywarło na mnie ogromne wrażenie to Karkonoski Park Narodowy. Było tam, jak w bajce. Dosłownie!

Natomiast miejsce, które chciałabym odwiedzić to Londyn lub Rzym. To moje marzenie i myślę, że w najbliższych latach się spełni.

8. Znak zodiaku?
Jestem zodiakalnym strzelcem. ;)

9. W związku/singiel?
Jeszcze singielka

10. SZczotka/grzebień?
Wolę szczotkę.

11. Włosy kręcone/proste?
Całkiem proste to nie. Ja mam lekkie fale. Czasami też sobie pokręcę ;)

12.Z domu nie wychodzę bez?
Telefonu, kluczy i dokumentów

13. Ulubiony sport?
Biegi narciarskie. Na drugim miejscu tenis i lekkoatletyka.

14. Jakie czytasz blogi?
Lifestylowe i o tematyce sportowej.

Kotlina Kłodzka - dlaczego warto ją odwiedzić?


Ostatni raz w Kotlinie Kłodzkiej byłam 3 miesiące temu. Zdecydowanie mogę Wam polecić tę miejscowość.
Pierwszym moim obowiązkowym punktem była wizyta w Parku Narodowym Gór Stołowych. Są tam piękne góry zrębowe i natura, nigdzie indziej nie spotykana. Z uwagi, iż ten PN mieści się w pobliżu Czech "wyskoczyłam" razem z przyjaciółmi na czeskie piwko. ;) (choć takie również można kupić w Polsce ;) ).
Z wizyty w PN najbardziej zapamiętałam spacer po jednym z labiryntów skalnych. Naprawdę widoki zapierające dech w piersiach! Coś niesamowitego! Musicie tu przyjechać i to przeżyć! Gwarantuje Wam, że będziecie pod wrażeniem ;)

Mgiełka zapachowa z róży. Jak zrobić samemu?


Bardzo lubię perfumy. Na mojej półeczce jest wiele rodzajów flakoników z pięknymi zapachami. Latem preferuję, chyba jak większość dziewczyn lekkie i kwiatowe zapachy. Słodkie, ciężkie raczej się u mnie nie sprawdzają w ciepłych porach roku. Takie jak najbardziej są w porządku, ale zdecydowanie zimą. Według mnie, jeśli macie taką możliwość, możecie zrobić własny zapach z kwiatów. Ja już używałam do tego celu goździków, róży, bzu czy też lawendy. Wszystkie kwiaty sprawdziły się wręcz idealnie.
Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować sposób w jaki przyrządziłam mgiełkę zapachową z róży. A więc do dzieła! :)
Po pierwsze, jeśli zabieracie się za robienie zapachu, musicie wiedzieć, że nie należy kupować róż z kwiaciarni. Takie w żadnym wypadku się nie nadadzą! Ja swojego czasu, zrobiłam ten błąd i zakupiłam róże, ale zdecydowanie wam to odradzam. Jeśli macie ogródek, bez problemu możecie wykorzystać róże ogrodowe. Ja na szczęście, a właściwie moja mama mamy pięknie zadbany ogród, w czym wielka zasługa mojej mamy. :)

Tego będziecie potrzebować:

- 2 wyparzone słoiki
- gaza
- oliwa
- 3 łyżki czystej wódki
- flakon do perfum
- 1/2 szklanki wody destylowanej

Na początku musisz ususzyć zebrany kwiatki. Jednak nie powinnaś wystawiać róży na słońce, wysuszą się idealnie także w suchym i cichym miejscu. Potem zbierz płatki. Do wyparzonego słoika nalej troszkę oliwy i wrzucić wysuszone płatki róży. Słoik musisz odstawić w ciepłe miejsce na jakieś 14 dni. Potem odsącz oliwę przez gazę. W drugim słoiku umieść alkohol i wlewaj do niego naszą odsączoną oliwę. Odstaw miksturę na dwa dni. Na koniec dodaj wodę destylowaną i przefiltruj. I gotowe! ;) Możesz już przelać perfumy z róży do flakoniku i psikać się do woli! :) Cały proces robienia perfum troszkę trwa, ale myślę, że jeśli rzeczywiście chcecie mieć naturalny, fajny i świeży zapach warto uzbroić się w cierpliwość. Zdecydowanie polecam Wam tą mgiełkę zapachową.

Mam nadzieję, że pomysł Wam się spodobał. Pytania kierujcie do mnie w komentarzach, jak i na email. ;) Na wszystkie postaram się odpowiedzieć. A może Wy macie jakieś pomysły na mgiełkę zapachową? Jeśli tak, to piszcie. ;)

Pozdrawiam, Karolina